22-letnia matka przyznała się do porzucenia swojego półtorarocznego dziecka w parku w Bytomiu. Podczas przesłuchania kobieta tłumaczyła policjantom, że pokłóciła się ze swoją matką i konkubentem, po czym zdecydowała się zostawić dziecko.

Sąd w Chorzowie zdecyduje, pod czyją opiekę trafi półtoraroczny chłopczyk porzucony w poniedziałek w parku w Bytomiu. Jeżeli potwierdzą się podejrzenia policjantów, że matka chłopca zostawiła go celowo, grozić jej pięć lat więzienia. czytaj więcej

Funkcjonariuszom udało się ustalić, że samotna matka od pewnego czasu w ogóle nie interesowała się losem syna. Jeszcze w marcu pani Beata mieszkała wspólnie ze swoim dzieckiem i matką. Pewnego dnia na chwilę wyszła na zakupy. Ta chwila trwała kilka tygodni.

Chłopcem w tym czasie zajmowała się babcia. W minioną niedzielę, podczas przypadkowego spotkania oddała wnuka swojej córce. Dzień później - w poniedziałek - wózek z chłopcem został znaleziony w parku. Właśnie stąd wynika niemal stuprocentowa pewność, że chłopca porzuciła jego matka. Na wózek, w którym siedział jedzący czekoladę chłopczyk, natrafił rowerzysta przejeżdżający w okolicach łagiewnickiego parku. Zainteresował się dzieckiem, bo wózek stał na uboczu, a w pobliżu nie było nikogo dorosłego.

Do kobiety udało się dotrzeć dzięki prowokacji. 22-latkę zwabiono przed szpital przy ul. Strzelców Bytomskich w Chorzowie. Gdy kobieta pojawiła się w umówionym miejscu, została zatrzymana przez policję. Podobno była kompletnie zdezorientowana.

Policja usłyszała już zarzuty. Kobiecie grozi kara do 5 lat więzienia.