​Skierowaniem do sądu wniosku o ukaranie grzywną zakończyło się postępowanie dotyczące fałszywego zgłoszenia przez 20-letnią mieszkankę Pomorza napadu. Kobieta twierdziła, że została zaatakowana i zraniona w czasie wieczornej przebieżki w okolicy Lisewa Malborskiego.

Zdjęcie ilustracyjne /Jacek Skóra /RMF FM

Do rzekomego napadu miało dojść w październiku 2017 roku. 20-latka powiadomiła policję, że w trakcie wieczornego biegu w okolicach wału przeciwpowodziowego przy Wiśle na wysokości Lisewa Malborskiego, została napadnięta, a sprawca ranił ją nieznanym narzędziem w policzek oraz szyję.

W sprawie zostało wszczęte postępowanie przygotowawcze. Szybko ustalono jednak, że zgłoszone przez kobietę zdarzenie w rzeczywistości nie miało miejsca, a niewielkie obrażenia, zadała sobie sama. 

Sprawę napaści umorzono w grudniu 2017 roku, a w ramach odrębnego postępowania kobiecie przedstawiono zarzut zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie i złożenia fałszywych zeznań, które to czyny zagrożone są karą do 8 lat więzienia.

20-latka przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów i złożyła wniosek o dobrowolne poddanie się karze.

Postępowanie w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Malborku, która skierowała do Sądu Rejonowego w Malborku wniosek o ukaranie kobiety grzywną.

Dziewczyna nie była wcześniej karana, wyraziła skruchę, wyjaśniła, że jej zachowanie związane było z sytuacją życiową, w jakiej się wówczas znalazła
- poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk.

(ph)