W podwrocławskiej Żórawinie czad ulatniający się prawdopodobnie z pieca kaflowego zabił dziesięcioletniego chłopca. Do szpitala trafili jego dziadek i babcia, którzy spali w tym samym pokoju. Kobieta nie odzyskała przytomności.

Do szpitala trzeba też było odwieźć matkę dziesięciolatka. Kobieta jest w szoku. To ona rano weszła do pokoju i ujrzała, co się stało. Na miejscu tragedii są policjanci i prokurator.

Czad, czyli tlenek węgla jest gazem powstającym w wyniku niepełnego spalania węgla i substancji opartych na tym paliwie. Jest bardzo groźny, ponieważ nie ma smaku, zapachu, barwy, nie szczypie w oczy. Jest lżejszy od powietrza, przez co łatwo przenika przez ściany, stropy i warstwy ziemi.

Tlenek węgla wchłania się do organizmu przez oddychanie. W płucach wiąże się z hemoglobiną, uniemożliwiając jej przenoszenie tlenu. Prowadzi to do niedotlenienia, a w konsekwencji do śmierci, która przy stężeniu czadu rzędu 70 proc. następuje nawet w 20 minut. Większe stężenie może spowodować natychmiastowy zgon.