Przed bełchatowskim sądem nie rozpoczął się dziś proces 17-ściorga działaczy Greenpeace, którzy weszli na komin Elektrowni Bełchatów i wymalowali napis: „Stop CO2”. Na sali sądowej zabrakło tłumacza, a oprócz Polaków na ławie oskarżonych zasiadają „Zieloni” z: Niemiec, Węgier, Austrii i Słowacji.

Uczestnicy akcji nie przyznają się do winy - rozmawiałam z jednym z nich

Elektrownia chce przede wszystkim naprawienia szkody - tłumaczy radca prawny Lena Wojciechowska-Kaczmarek

Prokurator Paweł Gębicz nie wyklucza porozumienia z obroną, gdyby oskarżeni chcieli dobrowolnego poddania się karze

Za wtargnięcie na teren elektrowni „Zielonym” grozi kara roku więzienia, a za zniszczenie mienia - mogą trafić za kratki nawet na 5 lat. Proces powinien zacząć się pod koniec stycznia.