Długa spódnica z fartuchem, dźwięk dzwoneczków i donośny głos - zapowiadają zbliżanie się miejskiej krzykaczki w Zgierzu koło Łodzi. Pani Justyna Zielińska od wczoraj krzyczy w centrum miasta i wprawia w konsternację przechodniów.

Przekrzykując miejski gwar, rozmawiałam z krzykaczką i mieszkańcami Zgierza

Zobacz, jak wygląda dzień pracy pani Justyny.