Po porannym zderzeniu pociągów w Warszawie ruch kolejowy odbywa się już bez przeszkód, choć wciąż możliwe są kilkunastominutowe opóźnienia. Na miejscu pracuje specjalna komisja, badająca przyczyny wypadku.

Opóźnienia występują zarówno w kursach pociągów podmiejskich, jak i dalekobieżnych. Część składów, ze względu na znaczne opóźnienia, odwołano. Normalna praca wciąż nie została w pełni przywrócona na warszawskim Dworcu Centralnym.

38 osób, w tym 9 dzieci trafiło do szpitala po tym, jak w pobliżu stacji Warszawa Stadion zdarzyły się dwa pociągi. Trwa usuwanie skutków wypadku. Ruch na jednym z torów między Warszawą Centralną a Wschodnią został wstrzymany. czytaj więcej

Do wypadku doszło wcześnie rano. Na stojący przed semaforem na wysokości stacji Warszawa Stadion pociąg z Zakopanego do Trójmiasta najechał pociąg podmiejski, jadący na trasie Skierniewice – Pilawa. Doszło do wykolejenia dwóch wagonów. Rannych zostało 38 osób.

Wstępne oględziny miejsca zderzenia pozwoliły stwierdzić, że prędkość podmiejskiego pociągu nie była zbyt duża. Jak nieoficjalnie dowiedziało się radio RMF, powodem wypadku było zmęczenie i nieuwaga maszynisty składu, jadącego do Pilawy.