Władze gorlickiego PCK zawiesiły w wykonywaniu czynności trzech członków ścisłego kierownictwa placówki odpowiedzialnych za nieprawidłowości. Chodzi między innymi o nielegalne konta bankowe, na które wpływały pieniądze dla PCK.

Podjęliśmy uchwałę o zawieszeniu do wyjaśnienia tej sprawy trzech osób będących członkami zarządu rejonowego PCK w Gorlicach – prezesa, sekretarza i osobę, która bezpośrednio było dysponentem tego konta. Do tej pory nie posiadamy dokumentacji. Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie tę dokumentację będziemy posiadali - mówi prezes małopolskiego czerwonego krzyża Lucjan Tabka.

Czas na dostarczenie wszystkich dokumentów zawieszeni działacze mają do końca przyszłego tygodnia.

Przez 10 lat pieniądze zbierane przez Polski Czerwony Krzyż w Gorlicach trafiały na dwa konta bankowe, o których nie wiedziały władze organizacji – ustalili reporterzy RMF i „Super Expressu”. Warszawska centrala PCK zablokowała już konta oddziału w Gorlicach. czytaj więcej

Od wielu lat szefem PCK w Gorlicach był Andrzej Orchel, działacz SLD, dzisiaj wiceburmistrz miasta. Konta zostały założone w połowie lat 90. przez działaczy gorlickiego PCK z Orchelem na czele. W banku założyli dwa konta: przy swojej radzie regionalnej i kole krwiodawców w firmie Glinik. Trafiały tam pieniądze z publicznych zbiórek.

Zgodnie ze statutem oddział PCK z każdej złotówki powinien rozliczać się z władzami w Krakowie. Ale konta ukryto.