W Swarzędzu zamiast mebli ma być wylewany żelbeton. To pomysł jednej z dużych firm inwestycyjnych z Warszawy zainteresowanych kupnem postawionej w stan likwidacji legendarnej fabryki swarzędzkich mebli. Zakład meblarski miałby przejąć przedsiębiorstwo produkujące elementy budowlane z betonu.

Likwidator spółki nie udziela informacji o przyszłości Swarzędz Meble SA, a właściwie tego co po legendarnej fabryce zostanie. Jeden z pomysłów ma warszawska firma. Zakład miałby przejąć inną zadłużoną firmę – producenta elementów budowlanych z betonu. Jak mówią mieszkańcy – to i tak lepszy pomysł niż przerobienie Swarzędz Meble SA na centrum handlowe.

Duma przemysłu meblarskiego w czasach PRL to ofiara pierwszych polskich prywatyzacji. Wzorowy zakład został sprywatyzowany jako jeden z pierwszych – mówi Bogdan Nowacki z cechu stolarzy.

Swarzędzkie meble były przez lata podziwiane i pożądane. Słynne meblościanki zdobią jeszcze nie jedno mieszkanie. Eksportowano je na wschód. Meble rustykalne, przypominające te robione ręcznie, jechały na zachód i były tam cenione.

Zakład założył stolarz samouk Antoni Tabaka w 1905 roku - Ryszard Karolczak, redaktor książki o historii swarzędzkich mebli.

Po stu latach nie pomógł ani marketing, ani rozpoznawalna marka mebli ze Swarzędza. Historię zaleje beton.