Reklama

  • Wójek czy Wujek, czyli blamaż szczecińskich urzędników

    Sobota, 7 sierpnia 2010 (10:01)

    Wujek przez "Ó" czy "U"? To pytanie przerosło urzędnika szczecińskiego Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego, który był odpowiedzialny za zlecenie wykonania tabliczki z nazwą dla jednego z placów i stał się winnym ortograficznego blamażu poważnej miejskiej instytucji.

    Zdjęcie

    Przez ostatnich kilka miesięcy plac Jakuba Wujka był gruntownie przebudowywany. Po remoncie zyskał nowe urządzenia do zabaw dla dzieci i estetyczną nawierzchnię dookoła z progami zwalniającymi. Wisienką na torcie miały być tablice informacyjne o patronie i nowe tabliczki z nazwą placu. I tą wisienką ZDiTM się udławił. Jeden urzędnik popełnił błąd, kolejny tego nie zauważył, a jeszcze ktoś inny podpisał zlecenie...

    Pracownik odpowiedzialny poniesie z tego tytułu konsekwencje służbowe - zapewniła Irena Starosta z ZDiTM-u. Nie mniej jednak wykonawca miał obowiązek sprawdzić pisownię zgodnie z otrzymanym od nas wykazem ulic, czego nie uczynił. Wszystkich mieszkańców Szczecina,  serdecznie przepraszamy i dołożymy wszelkich starań, aby podobna sytuacja w przyszłości nie miała miejsca - zaznaczyła.

    Trzymamy za słowo. Tym bardziej, że przed ponad rokiem ktoś poszedł dalej niż zwykły „ortograf”. Rondo Uniwersyteckie z jednej strony przechrzcił na Akademickie. Wtedy winny się nie znalazł.

    Zdjęcie

    Uniwersytet jest przecież...  
    Uniwersytet jest przecież...  

    Zdjęcie

    ...trochę Akademicki  
    ...trochę Akademicki  

    Artykuł pochodzi z kategorii: Fakty

    RMF FM

Skomentuj artykuł: Wójek czy Wujek, czyli blamaż szczecińskich urzędników

Wasze komentarze (8)

Dodaj komentarz
wrocławianin

~wrocławianin -

Tylko że nazwisk nie dotyczą zasady ortografii. Tak się składa, że znam osobiście ludzi, z których jeden nosi nazwisko Wujek, drugi zaś Wójek. Znam też Jędrzejczyka i Jendrzejczyka. I jeszcze kogoś o różnej pisowni nazwiska, tylko teraz wyleciało mi z głowy.

miki

~miki -

sezon ogórkowy i tyle. Ja znam dwie panie o podobnie brzmiącym nazwisku : Jaskólska oraz Jaskulska i co??

urzędasy

~urzędasy -

Wiadomo, że w większości w urzędach siedzą ludzie, którzy skończyli jakieś studia zaoczne, a do pracy dostali się tylko dzięki swoim znajomością i układom albo z polecenia partyjnego. Tak jest w moim miasteczku w urzędzie siedzą ludzie nie mądrzy i wykształceni ale tacy, którzy pasują obecnej władzy. Urzędnik zamiast podejmować mądre decyzje ze wszystkim udaje się do Pana burmistrza i to on podejmuje wszelkie decyzje. Wszystko jest OK na papierze, a burmistrz rządzi jak w swoim królestwie. Głupimi ludźmi łatwiej się rządzi.

wandzia

~wandzia -

noooo!!! na dwoje babka wróżyła. tym razem jednak popiła i źle wywróżyła. Proponuje wysłać europejski list gończy za babka a pewnie znajdzie się MAK-u. I w ten sposób zasłużony urzędnik dotrwa do emerytury w urzędzie boć komitet jemu dawno spalili.

max

~max -

,,, a co by było gdyby zamiast "W" ktoś wpisał np. z błędem... "H"??