Weź alkomat z kościoła. Takie urządzenie przypinane do kluczyków rozdawane są dziś po mszach w dwóch lubelskich kościołach- garnizonowym i na Czwartku. Chodzi o to, żeby po wieczornej imprezie następnego dnia rano mieć pewność, że można usiąść za kierownicą.

Trzeźwe poniedziałki- policyjna akcja prowadzona co tydzień przez lubelską drogówkę w losowo wybranych dzielnicach miasta pokazuje, że zawsze z rana trafia się 2-3 wczorajszych kierowców. Zazwyczaj mają nieznacznie przekroczoną dopuszczalną dawkę 0,2 promila, bo nie zdążyli wytrzeźwieć. Rozdawane alkomaty to proste urządzenia. Nie pokazują dokładnego stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu, ale diody pokazują, że alkohol jeszcze jest. To powinno być ostrzeżenie. Pierwszy raz rozdajemy alkomaty w kościole - podkreśla ks. Bogdan Zagórski - kapelan lubelskiej policji i proboszcz parafii pw. Świętego Mikołaja. Widziałem po twarzach osób zainteresowanie kiedy podczas ogłoszeń parafialnych mówiłem o tym, jak spowalnia się reakcja nietrzeźwego kierowcy na drodze. Ludzie o tym nie wiedzą. Trzeba o tym mówić wszędzie gdzie się tylko da, również z ambony - podkreśla ksiądz. Kierwcy, z którymi rozmawiałem przyznają, że niejednokrotnie maja dylemat, czy po weekendowych imprezach powinni siadać za kółkiem. Taki alkomat przyczepiony do kluczyków daje poczucie pewności- mówi jeden z nich.

Rozmowa z wiernymi i ks Bogdanem Zagórskim- kapelanem lubelskiej policji