Poranny protest tramwajarzy w Śląskiem. Na trasy nie wyjechało kilkadziesiąt wozów z trzech zajezdni w Będzinie, Bytomiu i Gliwicach. Protestujący chcą kilkuset złotych podwyżki. Zarząd oferuje podwyższenie pensji, ale dużo mniejsze. Tłumaczy, że zakładu nie stać na gwałtowny wzrost płac.

Marcin Buczek obserwuje strajk w Będzinie