Dla poznańskich rowerzystów śnieg nie jest przeszkodą. Noworoczny rajd ulicami miasta rozpoczął 2010 rok na czterech kółkach. Przy okazji warto zapytać o nowe ścieżki rowerowe wybudowane w 2009 roku i te, które mają powstać w nowym roku.

- Śnieg jest jak piasek – usłyszałem od jednego z rowerzystów. – Do 7 stopni poniżej zera wyjeżdżam normalnie.

By jeździć po śniegu wystarczą uniwersalne opony.

Poznańscy rowerzyści zrzeszeni w Sekcji Rowerzystów Miejskich od lat tworzą w Poznaniu dobry klimat dla czterech kółek. Urzędnicy zaczęli się liczyć z ich opiniami i uczą się, że bez rowerzystów nie da się wybudować nawet metra ścieżki. Po pierwsze to rowerzyści najlepiej wiedzą co to jest bezpieczna i wygodna ścieżka, a po drugie są tych ścieżek recenzentami. „Dobra prasa” dla urzędników zależy od dobrych relacji z rowerzystami.

Świątecznego cudu nie ma.

Kiedyś próbowałem dojechać ze swojego mieszkania w Skórzewie do pracy (na Stary Rynek). Niestety bez wybudowania ścieżek takie podróże to ryzykowanie życia. Dla kierowców rowerzysta to zawalidroga. Trzeba mu udowodnić gdzie jego miejsce. Wszędzie – tylko nie na ulicy.

.