53 złote na koncie- zaległości wobec biegłych, adwokatów z urzędu i kuratorów- tak wyglądają finanse Sądu Okręgowego w Lublinie.

W najgorszej sytuacji jest lubelski sąd rejonowy, który na gwałt potrzebuje 270 tysięcy, w tym na rachunki za prąd. Pieniądze będą 26 stycznia, ale już wiadomo, że za mało. Na ten rok okręg lubelski otrzymał ponad 16 milionów za mało, niż wnioskował…

Z sędzią Barbarą Du Chateau – rzecznikiem lubelskiego sądu rozmawiał Krzysztof Kot