Przekopują stosy dokumentów i ksiąg, które pachną skórą, stęchlizną i kurzem - mowa o poszukiwaczach zaginionych przodków. Łódzcy genealodzy-amatorzy coraz chętniej sięgają do korzeni swoich rodzin.

Po miejscach niedostępnych dla zwykłych poszukiwaczy przeszłości oprowadziła mnie kustosz Archiwum Państwowego w Łodzi - Agnieszka Janik

Nad mikrofilmami spotkałam panią Elizę Parcheniak