Reklama

  • Postawiono zarzuty po makabrycznym odkryciu w warsztacie samochodowym

    Środa, 10 marca (19:51)

    12 lat więzienia grozi kobiecie, która na trasie Warszawa-Sochaczew przejechała mężczyznę i uciekła z miejsca wypadku. Postawiono jej kilka zarzutów - między innymi spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, ucieczki oraz nieudzielenia pomocy. Prokurator nie wnioskował o areszt. We wstępnej opinii po sekcji zwłok biegli ustalili, że mężczyzna nie został potrącony, tylko przejechany.

    Zdjęcie

        /fot. Policja
       
    /fot. Policja

    Sprawa wyszła na jaw, kiedy kobieta oddała do warsztatu w Otwocku uszkodzony samochód. Podczas naprawy, mechanik w podwoziu samochodu zobaczył ludzkie szczątki. Od razu zadzwonił na policję.

    Po przesłuchaniu właścicielka samochodu, przyznała się, że 8 marca rzeczywiście... w coś uderzyła, ale była przekonana, że to sarna.

    Sprawdziliśmy, czy na trasie, o której mówiła, doszło do jakiegoś wypadku. Okazało się, że śmiertelnie potrącony został pieszy - 28-letni mężczyzna, a kierowca uciekł - wyjaśniała Dorota Tietz z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.

    Reklama

    Sprawa trafiła do prokuratury rejonowej w Otwocku.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Fakty

    Paweł Świąder
    RMF FM
  • Rozmiar tekstu:

  • Oceń tekst

    Ocen: 13

Wasze komentarze (8)

  • 15.03 (22:05)
    ~co bym zrobiła?
    Cały czas zadaję sobie to pytanie, co bym zrobiła gdybym była w sytuacji tej dziewczyny. Odpowiedzi nie pozna nikt, dopóki jemu nie zdarzy się coś takiego.
    Szczerze współczuję tej dziewczynie, mieszkam w okolicach Otwocka , wiem jakie nieciekawe mogą być niektóre odcinki drogi. Zero oświetlenia, w nocy ciemno i jeszcze dookoła las. Aż mnie mrozi na samą myśl aby w takim miejscu w nocy się zatrzymać samochodem na ulicy.
    Komentarze typu - jak mogła niezauważyć tego człowieka po prostu mnie zaskakują. Jechałam kiedyś podkreślam w ciągu dnia, przez wieś z prędkością około 50 km/h. Zauważyłam, że leży coś na drodze, wyglądało jak worek. Bezwładne ciało człowieka w kurtce w dodatku z odwróconą gdzies głową naprawdę nie przypomina z daleka człowieka. Przy takiej prędkości zdążyłam zahamować , ale naprawdę najadłam się stresu jak okazało się że to leży okoliczny pijak. Wyszłam i ściągnęłam go na pobocze. Wiem, że w sytuacji kiedy byłoby ciemno i w dodatku jechałabym szybciej na pewno nie miałabym szans w porę zahamować. Czy wyszłabym z samochodu w ciemności, w dodatku zestresowana tym co przy najczarniejszym scenariuszu mogę na tej ulicy zobaczyć? - tutaj drogie panie, na to pytanie same sobie odpowiedzcie.
  • 12.03 (16:15)
    ~zawstydzona
    większość z was jest niesprawiedliwa
    Sami nie wiecie na dobrą sprawę jak byście się zachowali w podobnej sytuacji, gdyby na was padło- tłumaczylibyście się tak samo i uznali te okoliczności jako łagodzące ale tacy już jesteśmy POLACY kogoś łatwo nam osądzać ale dla samych siebie jesteśmy wyrozumiali zawsze znajdziemy jakieś ,,bo,, lub ,,ale,,
    słuchacie lub czytacie jakieś brukowce szukające tylko sensacji i nie zważające na ludzie uczucia nie pomyślicie o tym że takie tytuły jak ,,makabryczne odkrycie,, czy inne są po to żeby przyciągnąć waszą uwagę a fakty mogą być zupełnie inne.
    Sądzę że gdyby widziała że przejechała człowieka to nie pojechałaby od razu do warsztatu tylko sama zobaczyła najpierw czy nie ma śladów.
    Wstyd mi za takich ludzi jak wy . Zanim chlapniecie jęzorem najpierw zastanówcie się jak rzeczywiście moglibyście się zachować w takiej sytuacji jak ta dziewczyna.
    Współczuję jej i rodzinie tego chłopaka ale sądzę że oceniać powinien ją ktoś mądrzejszy niż człowiek .
  • 11.03 (12:46)
    ~gość
    poczytajcie........może to wam coś rozjaśni.......

    mario 10.03.2010, 18:22
    jeżeli szedł poboczem to czemu jest popękany zderzak tylko po stronie kierowcy??!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! maska i szyba przednia jest nienaruszona !!!!!!!!!!!!!!! ten kto pisał ten artykuł to chyba naćpał się , jak można wypisywac takie BZDURY .

    auka29 10.03.2010, 18:17
    jestem żoną mechanika , który znalazł "nos" widziałam ten samochód przed odkryciem tego dramatu .zderzak był lekko połamany tylko od strony kierowcy , żadnych uszkodzeń maski i przedniej szyby . zajrzałam z ciekawości pod spód , bo mąż powiedział ,że Iza potrąciła dzika . nic nie zobaczyłam . i szczerze mówiąc bardziej myślałam ,że to był mały pies , niż dzik ( naprawdę małe uszkodzenie ) wyobraźcie sobie ,że jedziecie wiejską drogą jest ciemno , najeżdżacie na coś , czy się zatrzymujecie ? czy może myślicie ,że ktoś może położył coś na drodze , aby ktoś taki jak Iza , czy Ja zatrzymał się , a następnie wali cie czymś w głowę i kradnie samochód . może mi powiecie , że nie słyszeliście podobnych historii z telewizji. można pomyśleć o.k. może i tak pomyślała , ale to że potrąca człowieka to chyba widać ? ale skoro ona przejechała prawdopodobnie po jego głowie kołem od strony kierowcy to resztę ciała musiał mieć na przeciwległym pasie . i dlatego mogła tego człowieka nie zobaczyć wstecznym lusterku . poza tym Iza ma prawie 1,90cm i nie nosi szpilek. jest mi bardzo przykro z powodu tego chłopaka , ale pomyślmy czy może nie był pijany , albo czy może ktoś wcześniej go potrącił i zostawił , bo nikt bez przyczyny nie leży na drodze . Iza miała wielkiego pecha , jest załamana , ale odpowie bo tak trzeba . proszę pomyśleć o tym co napisałam , postawić się w tej sytuacji na tej drodze i później ocenić samego siebie.
  • 11.03 (12:40)
    ~gość
    mario 10.03.2010, 18:22
    jeżeli szedł poboczem to czemu jest popękany zderzak tylko po stronie kierowcy??!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! maska i szyba przednia jest nienaruszona !!!!!!!!!!!!!!! ten kto pisał ten artykuł to chyba naćpał się , jak można wypisyawc takie BZDURY .
    » zgłoś nadużycie auka29 10.03.2010, 18:17
    jestem żoną mechanika , który znalazł "nos" widziałam ten samochód przed odkryciem tego dramatu .zderzak był lekko połamany tylko od strony kierowcy , żadnych uszkodzeń maski i przedniej szyby . zajrzałam z ciekawości pod spód , bo mąż powiedział ,że Iza potrąciła dzika . nic nie zobaczyłam . i szczerze mówiąc bardziej myślałam ,że to był mały pies , niż dzik ( naprawdę małe uszkodzenie ) wyobraźcie sobie ,że jedziecie wiejską drogą jest ciemno , najeżdżacie na coś , czy się zatrzymujecie ? czy może myślicie ,że ktoś może położył coś na drodze , aby ktoś taki jak Iza , czy Ja zatrzymał się , a następnie wali cie czymś w głowę i kradnie samochód . może mi powiecie , że nie słyszeliście podobnych historii z telewizji. można pomyśleć o.k. może i tak pomyś lała , ale to że potrąca człowieka to chyba widać ? ale skoro ona przejechała prawdopodobnie po jego głowie kołem od strony kierowcy to resztę ciała musiał mieć na przeciwległym pasie . i dlatego mogła tego człowieka nie zobaczyć w stecznym lusterku . po zatym Iza ma prawie 1,90cm i nie nosi szpilek. jest mi bardzo przykro z powodu tego chłopaka , ale pomyślmy czy może nie był pijany , albo czy może ktoś wcześniej go potrącił i zostawił , bo nikt bez przyczyny nie leży na drodze . Iza miała wielkiego pecha , jest załamana , ale odpowie bo tak trzeba . proszę pomyśleć o tym co napisałam , postawić się w tej sytuacji na tej drodze i później ocenić samego siebie.
  • 10.03 (20:53)
    ~zdziś
    tylko kierowca BMW mógł zrobić coś tak makabrycznego.
  • przepisz kod z obrazka