Lublin, Wrocław, Poznań, Olsztyn, Warszawa - w tych właśnie miastach prześwietliliśmy ceny najbardziej podstawowych artykułów, które muszę się znaleźć na świątecznym stole.

Chleb, jaja, śledzie, uszka, barszcz czerwony i oczywiście karp. Pierwszy na zakupy ruszył w Lublinie Krzysztof Kot i okazało się, że jest najtaniej.

Felieton Krzysztofa Kota.