Cała naga prawda o kobietach, czyli ile może zdziałać dobra bielizna. Dla pań nie jest tajemnicą, że odpowiedni biustonosz, czy gorset czynią cuda. Jednak nawet kobiety nie zdają sobie sprawy, jak wiele zależy od tego, co mają pod ubraniem.

Dobrze dobrany biustonosz nie tylko eksponuje piersi, ale też sprawia wrażenie, że jesteśmy smuklejsze i bardziej zgrabne. Optycznie odejmuje nam w talii nawet kilka centymetrów. Z kolei dla pań o mniej bujnych kształtach porządny stanik to wybawienie. Rozmiar miseczek może się zmienić nawet o dwa w górę. Ważne jest też – jak tłumaczy brafitterka Mirosława Roszkowska – aby odpowiednio "zebrać" biust. Nie może nam wychodzić pod spód biustonosza, czy chować się pod pachami. Jak zbierzemy go odpowiednio, to wtedy wypełni, nawet większą miseczkę. Płaski brzuch możecie mieć w parę sekund, kiedy założycie specjalne figi z wyszczuplającą wkładką. Często sięgają one pod biust, żeby wygładzić fałdki, jakie tworzą się powyżej pasa.

Takie figi nierzadko mają też fiszbiny – sprawiają, że bielizna lepiej się układa – oraz specjalnie wyprofilowane części podnoszące pośladki. Podobnie pomaga pas wyszczuplający, który bardzo dobrze podkreśla biodra.

Prawdziwą tajemnicą kobiecego seksapilu jest jednak gorset. Na szczęście nie ma już tych bardzo mocno sznurowanych, dręczących kobiety, ale współczesne gorsety pełnią tę samą funkcję. Wyszczuplają sylwetkę, podkreślają talię i biodra oraz niesamowicie eksponują biust. Teraz są zapinane na haftki i mają możliwość regulacji szerokości. Mogą też być bardziej seksowne, koronkowe z możliwością zaczepienia pończoch.

O kobiecych tajemnicach rozmawiałam z łódzką brafitterką - Mirosławą Roszkowską - posłuchaj