Niby kryzys jest. Ludzie tracą pracę, firmy są w coraz gorszej sytuacji, ale na świętach Polacy nie chcą oszczędzać. Według ekonomistów, przeciętna polska rodzina wyda w tym roku na wigilię i całe Boże Narodzenie około 1500 złotych. To nawet nieznacznie więcej niż rok wcześniej.

Co ciekawe, ponad połowa z nas twierdzi, że na święta wyda tyle samo lub więcej niż w ubiegłym roku. Z tego półtora tysiąca złotych, blisko połowa, pójdzie na prezenty dla najbliższych.

Najczęściej wręczanym podarunkiem będą w tym roku perfumy i kosmetyki, a najpopularniejszym miejscem zakupów hipermarkety i centra handlowe. Mimo że na święta chcemy wydać więcej, to i tak nasze wydatki są najniższe w Europie. Średni bożonarodzeniowy budżet gospodarstwa domowego w Zachodniej Europie to w tym roku 700 euro.

Prócz Polaków, którzy na święta mają wydać, licząc w europejskiej walucie, 375 euro, najmniej wydadzą Holendrzy. Poniżej są tylko Rosjanie (325 euro) i Ukraińcy (205 euro).

Posłuchaj, dlaczego na święta nie przejmujemy się kryzysem. Tłumaczy analityk Adam Chróścielewski.

Najbardziej hojni będą w tym roku Irlandczycy, którzy deklarują budżet świąteczny w wysokości 1110 euro. Z badania ekonomistów wynika, że na pierwszym miejscu listy najbardziej wyczekiwanych przez Polaków prezentów znalazły się perfumy i kosmetyki (49%).

Drugą pozycję zajęły książki, chęć ich otrzymania zadeklarowało 43% badanych. Kolejne pozycje na liście prezentów zajęły gotówka (37%), odzież (31%) oraz biżuteria (28%).