Izraelskie samoloty bojowe rano po raz drugi zaatakowały rakietami terytoria Syrii, a syryjskie służby obrony przeciwlotniczej odpowiedziały na atak - podał Reuters, powołując się na syryjską państwową agencję prasową SANA. Według tej ostatniej, syryjskie siły obrony przeciwlotniczej zestrzeliły "dziesiątki izraelskich rakiet na syryjskim niebie". Wcześniej rzecznik izraelskiej armii informował, że odpowiedziała ona na atak przeprowadzony przez siły irańskie na należącą do Izraela część Wzgórz Golan.

Pociski syryjskiej obrony przeciwlotniczej nad Damaszkiem /YOUSSEF BADAWI /PAP/EPA

Jak podała SANA, izraelskie rakiety wystrzeliwane są z okupowanych terytoriów palestyńskich, a ich celem jest miasto Baath w prowincji Al-Kunajtira: zostało ono ostrzelane tuż po północy. Obrona przed tym atakiem była - jak doniósł Reuters - transmitowana na żywo przez państwową telewizję al-Ikhbariya.

Według francuskiej AFP, syryjska obrona przeciwlotnicza przechwytuje pociski izraelskie, ale kilka z nich trafiło w jej pozycje. Jedna z rakiet - to już wiadomość przekazana przez Reutera - uderzyła natomiast w skład amunicji.

Syreny alarmowe na Wzgórzach Golan

Wcześniej izraelskie wojsko podało, że z syryjskiej części Wzgórz Golan wystrzelono w kierunku części Wzgórz należącej do Izraela około 20 rakiet.

Rzecznik izraelskiej armii Jonathan Conricus podał następnie, że odpowiedziała ona na atak przeprowadzony przez siły irańskie w Syrii - nie wyjaśnił natomiast, na czym ta odpowiedź polegała.

Conricus poinformował jedynie, że zniszczenia po stronie izraelskiej są "ograniczone" i nie ma ofiar, a system ochrony powietrznej przechwycił część rakiet.

Wcześniej w tym tygodniu Izrael informował, że odnotował "nasiloną aktywność" sił irańskich w regionie, a wojsko izraelskie zostało postawione w stan wysokiej gotowości.


(e)