Franz Beckenbauer jest w kręgu podejrzanych o korupcję przy wyborze Rosji i Kataru na gospodarzy piłkarskich mundiali w 2018 i 2022 roku. Taką informację przekazała amerykańska agencja Associated Press, powołując się na anonimowego informatora zbliżonego do śledztwa.

     

Komisja Etyki FIFA nie dopatrzyła się poważniejszych nieprawidłowości przy wyborze Rosji i Kataru na gospodarzy piłkarskich mistrzostw świata w 2018 i 2022 roku. "Przypadki sporne były, ale tylko w ograniczonym zakresie" - stwierdzono w raporcie komisji. czytaj więcej

Według tego samego źródła innymi podejrzanymi są: wiceprezydent FIFA Hiszpan Angel Maria Villar, Belg Michel D'Hooghe, Tajlandczyk Worawi Makudi oraz Chilijczyk Harold Mayne-Nicholls.

W czerwcu - podczas mistrzostw świata w Brazylii - Beckenbauer został na krótko zawieszony za brak współpracy w śledztwie prowadzonym przez Michaela Garcię z Komisji Etyki FIFA. Ostatecznie słynny "Kaiser" zdecydował się złożyć zeznanie przed komisją, a karę anulowano. W grudniu 2010 roku był członkiem Komitetu Wykonawczego FIFA (z prawem głosu), gdy powierzono Katarowi i Rosji organizacji mistrzostw świata 2018 i 2022. 69-letni Beckenbauer zdobył z niemiecką reprezentacją mistrzostwo świata jako piłkarz (1974) i trener (1990). Obecnie jest międzynarodowym ambasadorem Bayernu Monachium.

W opublikowanym 13 listopada raporcie Komisji Etyki FIFA nie stwierdzono manipulacji przy wyborze organizatorów mistrzostw świata, ale wspomniano, że pojedyncze osoby dopuściły się działań korupcyjnych, które nie miały konsekwencji w głosowaniu. Śledczy Garcia, główny autor raportu, zdystansował się jednak od streszczonej wersji tego dokumentu, przedstawionej opinii publicznej. Jak podkreślił, w streszczeniu znalazły się "liczne nieścisłości oraz niewłaściwe interpretacje faktów".

Wobec tych kontrowersji raport ma być przesłany do oceny szefowi komisji kontroli FIFA

Domenico Scali, który zadecyduje o jego dalszym losie.