Brakuje miejsc na oddziałach intensywnej terapii noworodków w Małopolsce. W samym Krakowie co roku rodzi się średnio o sto wcześniaków więcej.

Szpitale dwoją się i troją, by przyjąć wszystkie dzieci urodzone za wcześnie, jednak wiąże się to z obniżeniem standardów leczenia maleńkich pacjentów. Miejsc jest o 40 procent za mało...

mówi Ryszard Lauterbach - ordynator oddziału neonatologii krakowskiego szpitala uniwersyteckiego.