Policjanci odzyskali 18 obrazów, akwarel i miniatur skradzionych w kwietniu z mieszkania krakowskiego kolekcjonera. Była to jedna z najgłośniejszych kradzieży dziel sztuki. Złodzieje wynieśli wtedy ponad sto obrazów, monety i cenne bibeloty o wartości 2 mln dolarów. Aresztowano kolejnego sprawcę rabunku.

Już kilka dni po kradzieży policja odzyskała sto obrazów. Aresztowano wtedy małżeństwo, które organizowało skok. Pod koniec czerwca zatrzymano krakowianina, który pomagał w ukrywaniu i sprzedaży skradzionych dzieł sztuki.

W śledztwie ustalono, że jednym z włamywaczy był także 45-letni mieszkaniec woj. świętokrzyskiego, wynajmujący mieszkanie w Krakowie. W momencie, kiedy ten człowiek zorientował się, że policjanci są pod domem, uciekł na dach. Tam w takim filmowym stylu trwał pościg. Został zatrzymany - mówi Dariusz Nowak z małopolskiej policji. W mieszkaniu zatrzymanego znaleziono skradzione dzieła sztuki. Mężczyźnie grozi kara do 10 lat więzienia

Obrazy skradziono z mieszkania krakowskiego kolekcjonera na początku kwietnia. Złodzieje zabrali ponad sto obrazów oraz wycenioną przez właściciela na 6 mln zł kolekcję miniatur z kości słoniowej. Z mieszkania zrabowano też bibeloty i srebra, m.in. 200 srebrnych łyżeczek i tabakiery. Swoje straty właściciele oszacowali na 2 mln dolarów.

Nie odnaleziono jeszcze całej skradzionej kolekcji, policja nie wyklucza więc kolejnych aresztowań.

foto Archiwum RMF

02:05