Miejscy urzędnicy w Łodzi mogą być tylko raz w miesiącu wzywania na komisje przez radnych - tak zdecydował prezydent - Jerzy Kropiwnicki.

Rajcy uznali to za próbę założenia knebla urzędnikom i utrudnianie pracy Radzie Miasta

W przypadku urzędników nawet może to być dyscyplinarne zwolnienie z pracy. Najsurowsza kara dla prezydenta to referendum w sprawie jego odwołania - tłumaczy przewodniczący rady - Tomasz Kacprzak. Wysłuchałam też argumentów rzecznika prezydenta - Kajusa Augustyniaka i prezes Łódzkiej Spółki Infrastrukturalnej - Teresy Woźniak.