To był tragiczny dzień. W Polednie, niedaleko Świecia, doszło do katastrofy kolejowej, w której zginęły dwie osoby a 16 zostało rannych. Widząc skalę zniszczeń pewnie i tak wiele osób może mówić o wielkim szczęściu.

Pociąg pośpieszny z Gdyni do Zielonej Góry, pędząc z prędkością 115 km/h, uderza w naczepę TIRa, który zignorował czerwone światło i wjechał na przejazd.

Mówi Elżbieta Pestka, która mieszka tuż obok przejazdu i wdziała katastrofę.

Uderzenie było tak silne, że lokomotywa wyleciała w powietrze, obróciła o 180 stopni i zmiażdżyła tył pierwszego wagonu.