Kamisa, Czeczenka, która straciła trzy córeczki w czasie dramatycznej przeprawy przez zieloną granicę w Bieszczadach ma swój dom. Kobietę, jej męża Pasze i trzy letniego synka Mahometa przygarnęła nasza słuchacza. Mirosława Majerowicz – Klaus, z zawodu psycholog, prowadzi w Stefanowiczach niedaleka Zbąszynia leśniczówkę „Emaus”. Rodzina Czeczenów ma tu dach nad głową i fachową opiekę. Pani Mirosława pomaga Komisie bezinteresownie i z ogromnych poświęceniem.

Żyją jak jedna wielka rodzina. Dzięki terapeutycznej pracy Pani Mirosławy Kamisa wraca do normalności. Czeczenka chce zostać w Polsce, znaleźć pracę i rozpocząć normalne życie.

Sielankę w Stefanowiczach przerwał burmistrz Zbąszynia. Na prośbę o pomoc w zorganizowaniu kursu języka polskiego odpowiedział Pani Mirosławie, że „nie chcę mieć tu Alkaidy, niech pani zabiera tych terrorystów”. Leszek Leśny znany jest w gminie z „niewyparzonego języka” i niefortunnych zachowań.

[obraz:471_big.jpg::left].

Nocne krzyki pod oknem Kamisy. Nie wszystkim mieszkańcom Stefanowic podobają się goście leśniczówki.