Ponad 350 tysięcy sztuk dzików odstrzelili myśliwi w całej Polsce podczas minionego sezonu łowieckiego – dowiedział się reporter RMF FM Paweł Balinowski. W ostatnich latach taki odstrzał był na poziomie 200-230 tysięcy rocznie.

Dziki (zdj. ilustracyjne) /Tomasz Waszczuk /PAP

Sezon łowiecki skończył się w marcu - do końca lutego w ramach gospodarki łowieckiej odstrzelonych zostało dokładnie 324 234 dzików (cały czas trwają wyliczenia za marzec). Dodatkowo prowadzony jest też tzw. odstrzał sanitarny, w ramach którego zastrzelono 21 371 zwierząt.

W poprzednich latach liczba odstrzelonych podczas sezonu łowieckiego dzików wahała się od 200 do 230 tysięcy - tym razem jest ponad połowę więcej. Powód jest jeden - Afrykański Pomór Świń. Choć wspomniany odstrzał sanitarny, polegający na eliminowaniu potencjalnie zakażonych osobników to tylko niewielki procent całości, większość pozostałych zwierząt również została zastrzelonych ze względu na ASF.

To działania prewencyjne, czyli eliminowanie dzików po to, by choroba się nie rozprzestrzeniała. Według unijnych zaleceń, w tym celu powinno się ograniczyć populację dzika do 0,1 osobnika na wschód i 0,5 na zachód od Wisły.

W niektórych regionach, np. w pomorskiem i warmińsko-mazurskiem tych zaleceń nie udało się zrealizować, natomiast w innych - myśliwi podeszli do sprawy wyjątkowo gorliwie. Na Podkarpaciu i Opolszczyźnie zrealizowali unijne normy w 120 procentach. Dodatkowo, w ramach walki z ASF od sierpnia ubiegłego roku mogą oni strzelać do dzików przez całą dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku.