W Krakowie po czteromiesięcznej głodówce zmarł Rumun. Najpierw trafił do aresztu śledczego, a potem do szpitala. W chwili śmierci mężczyzna ważył 40 kilogramów. Zatrzymano go we wrześniu za kradzież portfela.

Za kratami zaczął głodować - domagał się kontaktu z pracownikami placówki dyplomatycznej. Cztery dni przed śmiercią sąd wyraził zgodę na karmienie mężczyzny za pomocą sondy. Rumun zmarł w połowie stycznia, informację ujawniono jednak dopiero teraz.

"Tak wyniszczonych chorych spotykamy w ostatnim stadium choroby nowotworowej" - tak o stanie Rumuna, który po czteromiesięcznej głodówce w krakowskim areszcie trafił do szpitala MSWiA, mówi Piotr Płaskociński - lekarz, przyjmujący go na oddział. Mężczyzna zmarł kilkanaście godzin po przewiezieniu do szpitala:

Piotr Płaskociński z oddziału chirurgii mówi, że do szpitala MSWiA przywieziono właściwie zwłoki mężczyzny