Vincenzo Nibali (Bahrain-Merida) wygrał w Bormio 16. etap kolarskiego wyścigu Giro d'Italia i został pierwszym włoskim triumfatorem w setnej edycji imprezy. Prowadzenie utrzymał Holender Tom Dumoulin (Sunweb), choć do zwycięzcy stracił ponad dwie minuty.

Vincenzo Nibali /PAP/EPA/ALESSANDRO DI MEO /PAP/EPA

Nibali po zaciętym finiszu na ulicach Bormio wyprzedził Hiszpana Mikaela Landę (Sky), współtowarzysza akcji na zjeździe z ostatniej górskiej premii. Tuż za czołową dwójką na metę wpadł Kolumbijczyk Nairo Quintana (Movistar).

W czołówce znalazł się Czech Jan Hirt z polskiej grupy CCC Sprandi Polkowice, który przez cały 222-kilometrowy etap jechał w czołówce, a na mecie zameldował się na początku drugiej dziesiątki, ze stratą półtorej minuty do Nibalego.

Jadący w różowej koszulce lidera Dumoulin miał podczas etapu kłopoty żołądkowe, a na początku podjazdu na ostatnią górską premię musiał się zatrzymać i zejść z trasy z powodu gwałtownej biegunki. Holender stracił dwie minuty do grupy, w której jechali najgroźniejsi rywale i pomimo rozpaczliwej pogoni nie był stanie dogonić czołówki. Utrzymał co prawda pozycję lidera, ale ma już tylko 31 sekund przewagi na Quintaną i 1.12 nad Nibalim.