Na 25 lat więzienia skazał gdański sąd okręgowy byłego studenta Politechniki Gdańskiej Kamila Putrzyńskiego za zabicie siekierą jednego wykładowcy i zranienie innego pracownika naukowego uczelni. Wyrok jest nieprawomocny.

Były student przed sądem nie okazywał skruchy. Także i dziś nie przeprosił rodziny zamordowanego. Wyroku wysłuchał ze spuszczoną głową. Groziło mu dożywocie, ale w chwili popełnienia zbrodni miał duży stopień ograniczenia poczytalności i była to okoliczność łagodząca.

Do tragedii doszło 19 czerwca 2002 r. w budynku Wydziału Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki Politechniki Gdańskiej. Kamil, wówczas student II roku informatyki, przyszedł do gabinetu egzaminatora. Wykładowca podejrzewał, że student podłożył gotową pracę podczas kolokwium zaliczeniowego.

W pokoju Putrzyński wyjął siekierę z plecaka i zaatakował 50-letniego wykładowcę. Uderzył go w szyję i głowę. W jego obronie stanął 53-letni pracownik uczelni. Otrzymał silny cios w głowę i w stanie krytycznym trafił do szpitala. Zmarł wkrótce na sali operacyjnej.