To nowy, zaskakujący styl kampanii wyborczej obozu prezydenta Sarkozy’ego! W wyborczym teledysku, połowa ministrów wykonuje taneczne figury dyskotekowe godne - prawie - Johna Travolty i Britney Spears.

W rytmie kanadyjskiego przeboju „Razem zmienimy świat” podskakują nawet ministrowie, którzy na codzień są sztywni jak tyczki. Szefowej resortu szkolnictwa wyższego komentatorzy wróżą wręcz porządową karierę tancerki w sławnym paryskim kabarecie Moulin Rouge. Gorzej ze śpiewaniem… Talenty piosenkarskie członków francuskiego rządu okazały się trochę niewystarczające. Oryginalną wersję przeboju słychać więc z playbacku, a politycy ruszają tylko ustami. Opinie zbaraniałych z wrażenia mediów są podzielone. Jedne twierdzą, że to podmuch świeżości, inne - że ministrowie się skompromitowali próbując za wszelka cenę trafić w gusty młodzieży. Kilku ministrów odmówiło udziału w kontrowersyjnym projekcie grupy młodych członków rządzącej Unii dla Ruchu Ludowego. Wyjaśnili, że ich zdaniem - w okresie kryzysu - dyskotekowe tańce nie są rzeczą, której obywatele oczekują od rządu.