Fałszywa kancelaria, fałszywy mecenas – prawdziwi oszukani. Policjanci z Lublina zatrzymali 31-letniego Pawła S., który podawał się za adwokata i w ten sposób zarobił przynajmniej 45 tysięcy złotych. Na razie wiadomo o 3 oszukanych osobach, ale niewykluczone, że było ich więcej.

Sprawa wyszła na jaw, gdy Paweł S. swojemu klientowi wręczył do rąk wyrok sądowy, według którego ten mógł odzyskać pieniądze od dłużnika. Mężczyzna poszedł z wyrokiem do komornika i tam okazało się, że to fałszywka.

Arkadiusz Arciszewski z lubelskiej policji

Z kolei do prokuratury zgłosiło się małżeństwo, któremu fałszywy mecenas obiecał zawarcie ugody z ZUS-em i odzyskanie długów. Nie wywiązał się inkasując wcześniej 25 tysięcy złotych.

Arkadiusz Arciszewski z lubelskiej policji

Co ciekawe Paweł S. rzeczywiście skończył prawo, ale adwokatem był tylko na niby. Na serio będzie potrzebował prawdziwego obrońcy, bo za oszustwo i podrobienie wyroku sądowego grozi mu 8 lat. Jeszcze dziś będzie doprowadzony do prokuratury.

Niewykluczone, że oszukanych przez fałszywego mecenasa może być znacznie więcej. Policjanci zabezpieczyli komputer i dokumenty w jego nielegalnej kancelarii.