Kierowniczka domu opieki w podwarszawskiej Radości nie wyklucza, że poda do sądu swojego byłego pracownika. Jej podwładny ujawnił gazecie "Polska" nagrane przez siebie szokujące filmy. Widać na nich jak stare, schorowane i bezbronne kobiety są bite i znieważane. Kierowniczka domu opieki w Radości, Katarzyna Zimna, poczuła się dotknięta wypowiedziami swojego podwładnego. Twierdzi, że były pracownik rozpętał aferę, bo próbuje uniknąć służby wojskowej.

Kamila Biedrzycka próbowała dociec, kto w tym sporze ma rację

Kamila Biedrzycka rozmawiała z kierowniczką ośrodka i jego mieszkańcami