Radni Międzyzdrojów zdecydowali, że dąb – rosnący pomnik przyrody, przestaje być pomnikiem przyrody i idzie pod topór.

Drzewo rośnie na skarpie przy ulicy 1000-lecia Państwa Polskiego. Ale od państwa polskiego jest dużo młodszy. Liczy sobie około 120 wiosen. Ale 121 już raczej nie doczeka. Wszystko dlatego, że stwarza zagrożenie dla mieszkańców posesji numer 23 przy wspomnianej już ulicy. Na czym to zagrożenie polega najpierw opowie pan zastępca burmistrza Międzyzdrojów a potem ja pokażę o co chodzi…

posłuchaj Mateusza Flotyńskiego...

No to skoro już wiemy, dlaczego dąb-zabytek został zwykłym dębem to teraz popatrzcie.

Kiedy zostanie wycięty tego jeszcze nie wiadomo, ale nie potrwa to długo, bo sezon jesiennych sztormów się rozkręca i coraz bardziej wieje w Międzyzdrojach. A o zagrożenie wynikające z silnych wiatrów przecież chodziło przy dębowej degradacji …