Minister Edukacji Narodowej - Katarzyna Hall nie sprawdziła się, bo obiecywała rozwiązać problem ciężkich tornistrów, a pierwszaki nadal dźwigają stosy książek. Szafki w polskich szkołach to marzenie, ale są placówki, gdzie nawet na ławkach dzieci nie mogą zostawić podręczników. W Łodzi bez trudu znalazłam dwie takie szkoły.

Oto, co powiedzieli mi opiekunowie i rodzice pierwszoklasistów

I przykład z drugiej szkoły

Celowo nie podaję numerów łódzkich szkół – rodzice i tak dobrze wiedzą, jak jest w placówce, w której uczy się ich dziecko. Chodzi tylko o to, żeby pokazać, jaki efekt daje rozporządzenie minister edukacji, kiedy wraz z nowymi obowiązkami szkoła nie dostaje pieniędzy. Dyrektorki podstawówek (z oczywistych, jak sądzę, względów) nie chciały rozmawiać przed mikrofonem. Może problem zniknie, jak nie będzie się o nim mówić głośno…

A na dowód, zobacz zdjęcia.