Brytyjczycy próbują rozwiązać łamigłówkę nurtującą ich od wieków: w jaki sposób najlepiej podawać herbatę. Do akcji włączył się tym razem Brytyjski Instytut Kobiet. Panie otrzymały specjalne torebki herbaty. Teraz liczy się wytrwałość i statystyka.

Wbrew ogólnym przekonaniom Brytyjczycy wcale nie piją herbaty o godz. 17. Jednak pewne jest to, że piją ją z mlekiem. I tu zaczyna się rozdźwięk. Część wyspiarzy uważa, iż mleko należy zalać świeżym naparem, inni zaś że to do zaparzonej herbaty powinno zostać dolane mleko. Warto zaznaczyć, że Brytyjczycy niezwykle rzadko używają cukru.

Wszystkie wątpliwości związane z parzeniem herbaty mają rozwiać członkinie Brytyjskiego Instytutu Kobiet. Dziesiątki tysięcy brytyjskich feministek przez najbliższy miesiąc będą parzyły herbatę częściej niż zwykle i to różne sposoby. Następnie napój zostanie poddany ostrej krytyce. Zebrane w ten sposób komentarze trafią do laboratorium jednego z największych importerów herbaty. Tam zostanie wydany definitywny werdykt: jak herbata powinna być parzona.

Dodajmy, że na Wyspach samo parzenie herbaty jest rytuałem. Najczęściej wrzątek wlewa się do już podgrzanego imbryka i okrywa się go wełnianą czapą. Dopiero w ten sposób herbata nabiera prawdziwych rumieńców.

Foto: Archiwum RMF

18:35