Coraz częściej do schroniska dla zwierząt we Wrocławiu trafiają zwierzęta porzucone przez swoich właścicieli. Tylko dzisiaj pracownicy przyjęli trzech nowych podopiecznych.

Psy trafiły tam skrajnie wyczerpane – byłam świadkiem jednej z takich interwencji.

Pół-żywego psa do schroniska przywiózł jeden z mieszkańców wsi niedaleko Wrocławia. Pies przymarzł do drogi.

Ludzie pozbywają sie psów czy kotów, kiedy nie mają pieniędzy na ich leczenie, ale również wtedy, kiedy nie mają co z nimi zrobić przed świąteczno-noworocznym wyjazdem.

W takiej sytuacji lepiej od razu czworonoga przyprowadzić do schroniska. Pies czy kot, które do tej pory przebywały w mieszkaniu, mogą nie przeżyć mroźnych nocy.

Pomocy potrzebują także czworonogi, które są już w schronisku. Im dokuczają mrozy.

Pracownicy schroniska apelują - przynieście materace, koce, a nawet swetry czy kurtki – wykorzystamy je ,by ogrzać naszych podopiecznych.

Do schroniska można przynieść także jedzenie dla zwierząt: to może być gotowa karma, ale także kasze i makarony.