Nie ma w 100 procentach bezpiecznej kopalni, a na bezpieczeństwie nie można oszczędzać. Tak Powinny wyglądać nowoczesne kopalnie i jest możliwe do zrobienia.

Tak jest w KWK Bogdanka na Lubelszczyźnie. Kopalnia ma co prawda najniższy stopień zagrożenia metanowego, jednak od kilku lat wyposażana jest w sprzęt pomiarowy w większej ilości, niż wymagają tego przepisy. Przykład elektroniczne czujniki pomiaru gazów, podczas gdy przepisy wymagają pomiaru co dwie godziny. Badanie ręczne jest dokładne, ale wykonywane za pomocą specjalnych pipet, którymi zasysa się powietrze. Skuteczność pomiaru jest bardzo dobra, ale raz na dwie godziny. Górnicy w Bogdance maja do dyspozycji również elektroniczne czujniki, które w każdym momencie badają stężenie metanu, tlenu i tlenku węgla. Przewaga nad wymaganymi przepisami metodami pomiaru jest oczywista. Może się zdarzyć, że po wykonaniu ręcznego pomiaru nagle zmienia się skład powietrza a do następnego pomiaru jest jeszcze kilkadziesiąt minut- mówi Józef Wielgosz- główny inżynier wentylacji kopalni Lubelski Węgiel SA w Bogdance. To jest natura i tu wszystkiego przewidzieć się da, ale możemy niebezpieczeństwo zredukować do minimum- dodaje. Dodatkowe czujniki metanu używane są w Bogdance od dwóch lat- podczas gdy na Śląsku dopiero wchodzą do użycia.

Rozmowa z Józefem Wielgoszem głównym inżynierem wentylacji- w kopalni w Bogdance

Bogdanka uważana jest za najbardziej bezpieczną kopalnię w Polsce. Sprzyja temu budowa geologiczna, ale bez nadzwyczajnych środków ostrożności o nieszczęście w warunkach kopalnianych wyjątkowo łatwo. Inwestycje w bezpieczeństwo, jak i najnowocześniejszy sprzęt powodują, że górnicy pod ziemią mogą się czuć względnie bezpiecznie. Już na etapie projektowania złoża wykonujemy dziesiątki analiz, odwiertów, map, żeby przewidzieć wszelkie możliwe niebezpieczeństwa. Ze względów ekonomicznych oszczędzanie w kwestii bezpieczeństwa się nie opłaca dodaje - Zdzisław Jarosiewicz - kierownik działu BHP i szkolenia.

Rozmowa ze Zdzisławem Jarosiewiczem kierownikiem działu BHP i szkolenia

Nie ma wypadków, nie ma przestojów i wydobycie trwa bez zakłóceń. Najważniejsze jest zachować głowę. Jeśli jest niebezpieczeństwo to nie można niepotrzebnie ryzykować - to ciągle uświadamiamy górnikom. Nikt nie zmyje im głowy, że wydobyli mniej węgla, jeśli są ku temu obiektywne przyczyny- dodaje. Stuprocentowo bezpiecznych kopalń nie ma, ale wielu wypadkom można zapobiec i nawet nie chodzi tu o wykorzystywanie najnowocześniejszego sprzętu, ale po prostu ludzkie podejście i rozsądek.

To co w Bogdance jest normą w kopalniach śląskich jest luksusem.

Clip