Zakończył się najdłuższy strajku kolejowy w Austrii od czasu II wojny światowej. Rozmowy między rządem a związkowcami trwały trzy dni. Po ich zakończeniu żadna ze stron nie ujawniła jednak szczegółów negocjacji.

Wiadomo jednak, że rząd zgodził się na niektóre z postulatów kolejarzy, m.in. te, dotyczące negocjowania warunków pracy. Przedstawiciele Austriackich Kolei Federalnych zapewnili, że pociągi zaczną kursować według swoich normalnych rozkładów w ciągu 24 godzin od zakończenia strajku.

Powodem protestu były plany rządu dotyczące reorganizacji państwowego transportu kolejowego. Oprócz tego rząd chciał zawrzeć ze związkowcami nowy układ zbiorowy, który zlikwidowałby system automatycznych podwyżek i ułatwił rozwiązywanie umów o pracę. W planach było również ograniczenie przechodzenia kolejarzy na wcześniejszą emeryturę.

Już drugą dobę stoją pociągi w Austrii. Austriaccy związkowcy nie chcieli się zgodzić na przekształcenie kolei w 8 spółek. Ich zdaniem taki krok doprowadziłby tylko do wzrostu liczby stanowisk dyrektorskich, a liczba etatów zwykłych kolejarzy zostałaby zmniejszona – nawet o 8 tys. osób. czytaj więcej

Te zmiany weszłyby w życie od przyszłego roku. W ich wyniku pracę straciłaby jedna czwarta z 48 tysięcy zatrudnionych w austriackich kolejach.

10:55