Ponad 1000 świń do utylizacji. ASF potwierdzono właśnie w największej hodowli od początku wystąpienia tego wirusa w naszym kraju - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada.

Zdj. ilustracyjne /PAP/Łukasz Ogrodowczyk /PAP

Na miejscu są weterynarze i policja. Trwa ustalanie, co było przyczyną pojawienia się wirusa w tej przemysłowej chlewni. Wyznaczane są też strefy bezpieczeństwa. Po wybiciu zwierząt zabudowania będą dwukrotnie odkażane.

To 50. przypadek wirusa u zwierząt hodowlanych, a 27. w tym roku. W związku z lawinowym wzrostem liczby ognisk choroby opublikowano właśnie nowe, restrykcyjne rozporządzenie.

Wprowadza ono szczegółowe nakazy dla wszystkich hodowców ze stref,  gdzie występuje wirus. Chodzi między innymi o ogrodzenie wybiegów dwoma płotami, oddzielenie hodowli świń od innych zwierząt, stosowanie mat dezynfekcyjnych, książek wejść i wyjść z chlewni, specjalnych ubiorów dla osób zajmujących się hodowlą. Są też zakazy karmienia trzody świeżą paszą zebraną na polach.

Jak usłyszał reporter RMF FM - od sierpnia weterynarze będą prowadzić wzmożone kontrole przestrzegania przepisów. W skrajnych przypadkach zapowiadają likwidację hodowli bez odszkodowań, jeśli ktoś nie zastosuje się do nowych regulacji.