Dosłownie, w centrum Wrocławia stanął zegar odliczający czas pozostały do mistrzostw piłkarskich. Dodatkową atrakcją mają być umieszczone w środku piłeczki z autografami działaczy piłkarskich, np. Platiniego, które dwa razy dziennie wyrzucane będą do przechodniów.

Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz przyznaje, że taki zegar działa mobilizująco "z drugiej strony cieszę się, że jest sztywna data. Polacy mają taką tendencję do odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Zegar będzie przypominał, że zostało nam coraz mniej czasu"

Nowy zegar stanął na ul. Świdnickiej przy przejściu podziemnym. Kolekcjonerzy, którzy będą mieli chrapkę na jedną z 1802 piłeczek, muszą niestety liczyć na szczęście albo wykazać się wyjątkową cierpliwością i odstać pół dnia pod zegarem. Piłeczki wypadać będą z niego codziennie o innej porze, trzeba więc być czujnym.

Uruchomienie zegara trwało tylko kilka minut, może urzędnicy zdali sobie sprawę jak ich goni czas