"Wielki Wybuch w Carrefourze" - piszą na pierwszych stronach francuskie gazety, komentując plan restrukturyzacji, zapowiedź masowych zwolnień i zmiany w funkcjonowaniu tego koncernu. Jest on we Francji największym prywatnym pracodawcą.

Carrefour liczy na to, że nowy plan rozwoju pozwoli mu zaoszczędzić 2 mld euro do 2022 roku /STG/Reporters/ABACA /PAP/Abaca

Nowy plan rozwoju Carrefoura przewiduje m.in. rozwój sprzedaży internetowej, automatyzację zakupów i rozwój stoisk "ekologicznych". Według  ekonomicznego dziennika "Les Echos" to "terapia wstrząsowa", a "Liberation" określa plany przedsiębiorstwa jako "grom z jasnego nieba".

Media lewicowe podkreślają, że Carrefour "nie przestał być rentowny", inne zwracają uwagę na "hamujące rozwój opóźnienia technologiczne" tej sieci. Natomiast największa francuska gazeta, regionalny dziennik "Ouest-France", za "znak czasu" uważa to, że "Carrefour stawia na bio", czyli żywność ekologiczną.

Ogłaszając planowane zmiany, kierownictwo Carrefoura zapowiedziało, że większość sprzedawanych warzyw i owoców będzie pochodziła z miejsc położonych w promieniu mniejszym niż 100 km. Projekt ten nazwano Carrefour 2022.

To bardzo niebezpieczne skrzyżowanie ("carrefour" to po francusku "skrzyżowanie" - PAP) - wyraził obawy związków zawodowych jeden z działaczy w wywiadzie radiowym.

Zapowiedziane przez Carrefoura zwolnienia przewidują likwidację 2,4 tys. etatów w należących do firmy biurach, w których obecnie pracuje 10,5 tys. osób. Ponadto Carrefour zamierza pozbyć się 273 minimarketów. Sprzeda je lub zlikwiduje. Pracę mogą stracić ponad 2 tys. osób.

Obecnie firma zatrudnia blisko 400 tys. pracowników na całym świecie, w tym 115 tys. we Francji. Jest tym samym na pierwszym miejscu wśród prywatnych pracodawców w tym kraju.

Prasa francuska najwięcej uwagi poświęca zwolnieniom, gdyż handel uważany był dotąd za sektor oferujący wiele miejsc pracy dla osób słabo wykwalifikowanych. Zdaniem obserwatorów to, co się dzieje w Carrefourze, zapowiada całkowite odwrócenie tej tendencji.

Zmiany w obyczajach konsumenckich dotykają nie tylko Carrefoura - ocenia David de Matteis z biura doradztwa i analiz handlu OC&C. Podobne trudności napotyka największa na świecie sieć supermarketów Walmart w USA i Tesco w Wielkiej Brytanii, a to dlatego, że konsumenci zaprzestali cotygodniowych wielkich zakupów w hipermarketach na rzecz wielokrotnych wizyt w pobliskich sklepach oraz dostaw do domu takich artykułów, jak woda i mleko (...). Wśród młodszych klientów internet spowodował prawdziwą rewolucję w sposobie robienia zakupów - twierdzi ekspert.

Carrefour, który liczy na to, że nowy plan rozwoju pozwoli mu zaoszczędzić 2 mld euro do 2022 roku, chce jednocześnie zainwestować 2,8 mld w handel internetowy.

Według Cecile Prudhomme, specjalistki dziennika "Le Monde" ds. konsumenckich i handlowych, trudności Carrefoura nie są niczym nowym i wynikają zarówno z opóźnień technologicznych, jak i "bardzo agresywnej polityki" tradycyjnych konkurentów tej sieci oraz nowych podmiotów na rynku, takich jak Amazon.

Wszystkie sieci hipermarketów stoją przed nowymi wyzwaniami, które zmuszają je do drastycznego redukowania kosztów - powiedział w stacji BFMTV Pascal Avignon, szef francuskiej filii ośrodka Kantar, specjalizującego się w badaniach rynku.

Wszystkie sieci przeprowadzają redukcje zatrudnienia - wskazuje inny, anonimowy konsultant, cytowany przez dziennik "Le Monde". A to dlatego, że wynagrodzenie pracowników stanowi 15-20 proc. kosztów utrzymania punktu sprzedaży. Stąd sukces coraz doskonalszych kas automatycznych.

(mpw)