To co w ubiegłym tygodniu zdarzało się tylko na niektórych stacjach paliw, w tym tygodniu stanie się faktem. Przekroczona zostanie cena pięciu złotych za litr benzyny „95” i oleju napędowego.

W najbliższym tygodniach kierowcy nie powinni liczyć na obniżki na stacjach /Darek Delmanowicz /PAP

W poniedziałek rano średnia krajowa cena benzyny "95" wynosiła 4 złote 99 groszy. Olej napędowy kosztował 4 złote i 94 grosze.

We wtorek większość stacji będzie jednak aktualizować te ceny.

Prognozujemy dalsze, kilkugroszowe wzrosty cen paliw na stacjach - mówi ekspert rynku paliwowego Magdalena Robak.

Średnia cena za litr benzyny "95" może więc wynieść pięć złotych. Średnia, bo na wielu stacjach benzynowych, ceny przekroczyły pięć złotych.

Zwłaszcza w centrach miast i przy autostradach za litr benzyny "95" już teraz musimy zapłacić pięć złotych i kilkanaście groszy.

Najtańsze paliwo - zazwyczaj - znajdziemy na stacjach znajdujących się na trasach wyjazdowych z dużych miast.

Kiedy będzie taniej?

Według ekspertów, benzyna przed wakacjami, na pewno nie będzie tańsza.

Skąd to cenowe zamieszanie? Częściowo winna jest polityka USA. Donald Trump zerwał porozumienie atomowe z Iranem i tym samym "ożywił" konflikty na Bliskim Wschodzie. One z kolei przekładają się na drożejącą ropę.

Także kurs dolara idzie w górę, a to również nie pozostaje bez znaczenia jeżeli chodzi o ceny paliw.

Warto przy okazji pamiętać, że rząd Mateusza Morawieckiego nie rezygnuje z planów wprowadzenia nowego podatku paliwowego, czyli tak zwanej opłaty emisyjnej.

Wynieść ma ona 10 groszy za litr i ma wejść w życie od przyszłego roku.

(ug)