Akcje koncernu Volkswagen spadły o ponad jedną piątą. Wszystko przez ujawnione informacje, że firma manipulowała wynikami kontroli spalin w sprzedawanych w USA samochodach z silnikami Diesla. Koncernowi grożą ogromne kary finansowe.

Koncern poinformował o wstrzymaniu w USA sprzedaży nowych i używanych samochodów Volkswagena /FRISO GENTSCH /PAP/EPA


W efekcie tendencji spadkowej kurs akcji Volkswagena na giełdzie we Frankfurcie nad Menem obniżył się do godziny 12.15 do 128 euro, czyli o 21,4 proc. Już w chwili otwarcia transakcji w poniedziałek kurs ten spadł o 13 proc.

Obecny poziom kursu akcji Volkswagena jest najniższy od 2012 roku.

Koncern poinformował o wstrzymaniu w USA sprzedaży nowych i używanych samochodów Volkswagen oraz Audi z czterocylindrowymi silnikami wysokoprężnymi. Jeszcze w niedzielę przyznał się do manipulowania pomiarami stężenia szkodliwych substancji w spalinach tych pojazdów.

Amerykańska rządowa Agencja Ochrony Środowiska (EPA) zarzuca Volkswagenowi, że za pomocą specjalnego oprogramowania łamał ustawę o ochronie klimatu (Clean Air Act). Jak również wskazuje, że na producencie spoczywa obowiązek usunięcia zakwestionowanego rozwiązania z około 482 tys. samochodów marek Volkswagen i Audi.

Według przedstawicielki EPA Cynthii Giles, zainstalowane w nich oprogramowanie "wyłączało kontrolowanie emisji w trakcie normalnej jazdy i włączało je wtedy, gdy pojazd przechodził testy emisyjne".

Jeśli prowadzone obecnie przez EPA dochodzenie potwierdzi zarzuty wobec Volkswagena, to ewentualna kara dla koncernu może wynieść do 37,5 tys. dolarów za każdy zakwestionowany samochód, czyli w sumie ponad 18 mld USD.

Będące niemieckimi konkurentami Volkswagena firmy Mercedes-Benz i BMW oświadczyły, że nie dopuszczały się w USA takich praktyk.

(abs)