​Po likwidacji bankowego tytułu egzekucyjnego (BTE) banki znalazły nowy, bardzo skuteczny sposób na odzyskiwanie należności od swoich klientów, którzy nie spłacają kredytów. Chodzi o sądowy nakaz zapłaty - pisze "Rzeczpospolita".

Zdj. ilustracyjne /Darek Delmanowicz /PAP

Chodzi o art. 485 § 3 kodeksu postępowania cywilnego, który pozwala zastosować postępowanie nakazowe, najtańsze i najwygodniejsze dla banku wszczynającego sprawę.

Wystarczy, że bank przedstawi w sądzie wyciągi ze swoich dokumentów, które świadczą o istnieniu długu. Na ich podstawie sąd szybko wydaje nakaz zapłaty dzięki czemu można zająć np. wynagrodzenie kredytobiorcy - informuje "Rzeczpospolita".

Dopóki funkcjonowały BTE, banki nie korzystały z tej procedury. Po likwidacji BTE (w rezultacie wyroku Trybunału Konstytucyjnego) banki przypomniały sobie o wygodnym narzędziu przewidzianym w k.p.c.

Według Jerzego Bańki, wiceprezesa Związku Banków Polskich, to oczywiste, że banki sięgnęły po postępowanie nakazowe. Zastrzeżenia mają natomiast prawnicy i rzecznik praw obywatelskich. Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości zapowiedział zmiany w przepisach, które mają ograniczyć korzystanie przez banki z takiego rozwiązania - podaje gazeta.

(az)