Mamy nowe ministerstwo. Prezydent Andrzej Duda powołał Krzysztofa Tchórzewskiego na stanowisko ministra energii. Na razie ten polityk Prawa i Sprawiedliwości pełnił funkcję ministra bez teki.

Krzysztof Tchórzewski /Marcin Obara /PAP

W stosunku do zapowiedzi Ministerstwo Energii zostało jednak mocno okrojone. Na początek Ministerstwo Energii będzie wyłącznie „ministerstwem górnictwa”.

Krzysztof Tchórzewski obejmie nadzór nad kopalniami i regulacjami z tym związanymi. Będzie musiał gasić ewentualne protesty na Śląsku, gdy okaże się, że brakuje pieniędzy na wypłaty.

Minister Tchórzewski na razie nie będzie, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nadzorował wielkich koncernów energetycznych: PGE, Tauron, Energa i Enea, a to one mogłyby dać pieniądze na polskie kopalnie. Te spółki pozostaną w resorcie skarbu i dopiero za kilka miesięcy, może później, trafią do resortu energii.

Co ciekawe, Krzysztof Tchórzewski w ogóle ma nie dostać nadzoru nad sieciami gazowymi (Gaz-System) i elektrycznymi (PSE) - tym zajmie się infrastruktura oraz nad polityką klimatyczną - to pozostanie w resorcie środowiska.

(mpw)