Projekt prawa łupkowego jest już gotowy - przyznał na konferencji prasowej Donald Tusk. Tym samym premier potwierdził nasze informacje sprzed prawie trzech tygodni. Michał Zieliński pierwszy donosił, że rząd "jest bardzo blisko porozumienia w sprawie zasad opodatkowania i udziałów państwa". Prace nad przepisami o poszukiwaniu i produkcji gazu bardzo się ciągnęły. A to niepokoiło firmy inwestujące w Polsce.

Spór rządzie o ustawę łupkową jest bliski zakończenia. Według nieoficjalnych informacji, do których dotarł Michał Zieliński kilka ministerstw jest bardzo blisko porozumienia w sprawie zasad opodatkowania i udziałów państwa. czytaj więcej

Donald Tusk przyznał, że prace trwały wiele miesięcy. Szef rządu tłumaczył, że trudno było pogodzić dwie sprawy: "Przepisy, które nie zniechęcą inwestorów, ogromnie kosztowny proces (...), a z drugiej strony utrzymanie kontroli państwowej nad procesem wydobywania, a następnie nad redystrybucją korzyści". Zdaniem ekspertów, brak przepisów zaczynał już opóźniać prace. W ostatnich dniach resort środowiska podał, że liczba odwiertów w tym roku będzie mniejsza niż początkowo zapowiadały firmy, tak że do końca roku w sumie w Polsce ma być niespełna 35, zamiast 45 odwiertów. Niedawno prace rozpoczął PGNiG na Pomorzu i OrlenUpstream na Lubelszczyźnie, a teraz - jak się dowiedział Michał Zieliński - rusza wiercenie LaneEnergy w Strzeszewie na Pomorzu.

Nowy projekt przepisów miał być przedstawiony w czerwcu, ale w ostatniej chwili odwołano jego prezentację. Według ogólnych, niepotwierdzonych informacji prawo wprowadzi nowe podatki, z których część trafić ma również do samorządów.

Ponadto ma powstać Narodowy Operator Koncesji Energetycznych. Ten regulator miałby posiadać udziały we wszystkich koncesjach. Powstać ma również specjalny fundusz, który mógłby reinwestować część z dochodów, wspierając edukację, naukę, badania i rozwój, a także wydatki socjalne.