​Wakacje to nie tylko czas wypoczynku, ale także - dla niektórych - okres wytężonej pracy. Wiele osób pracuje właśnie po to, aby na ten urlopowy wyjazd zarobić. A wakacyjnych ofert pracy nie brakuje.

​Wakacje to nie tylko czas wypoczynku, ale także - dla niektórych - okres wytężonej pracy /Wojciech Pacewicz /PAP

Pracę, także w czasie wakacji, może podjąć każdy, kto skończył 16 lat. Ale jeśli jest to zatrudnienie między szesnastym a osiemnastym rokiem życia, konieczne będzie też zaświadczenie od rodziców, którzy na taką pracę muszą się zgodzić. Może być również potrzebne zaświadczenie od lekarza. Zgodnie z prawem, osoba niepełnoletnia może być zatrudniona wyłącznie do tzw. prac lekkich, czyli np. roznoszenia ulotek. Ciężka, fizyczna praca, np. na budowie, jest wykluczona.

Takie formalności nie są potrzebne, jeśli pracy szuka osoba pełnoletnia.

Ofert pracy sezonowej najlepiej szukać w Ochotniczych Hufcach Pracy. W urzędach pracy ofert może nie być w ogóle. W katowickim OHP obecnie jest prawie 6 tysięcy ogłoszeń dot. sezonowej pracy.

Zdecydowana większość z nich to oferty dla osób dorosłych. Oferty dotyczą różnego czasu prasy. Są to na przykład dwa miesiące, ale mogą być też tylko dwa tygodnie. Zdarzają się też oferty godzinowe, np. przy inwentaryzacji - tłumaczy Halina Koprowska, szefowa Centrum Edukacji i Pracy Młodzieży w Katowicach.

Wakacyjna oferta pracy od lat się nie zmienia

Poszukiwani są m.in. pracownicy barów czy restauracji, sprzedawcy owoców lub lodów, roznosiciele ulotek, ale także opiekunowie osób starszych. Często można znaleźć zatrudnienie przy inwentaryzacjach w sklepach albo przy tzw. metkowaniu towarów.

Zatrudnić się można zawierając umowę o pracę lub umowę-zlecenie czy też umowę o dzieło.

Jeśli to zatrudnienie na podstawie umowy o pracę, wynagrodzenie nie może być mniejsze niż 2 tysiące złotych brutto. I jest to wynagrodzenie miesięczne. Jeśli to umowa-zlecenie, zapłata nie może być mniejsza niż 13 złotych za godzinę - tłumaczy Michał Podsiedlik z Państwowej Inspekcji Pracy w Katowicach.

Jeśli ktoś - dzięki polskiemu pośrednikowi - znajdzie zatrudnienie za granicą, musi ono być na takich samych warunkach, jakie obowiązują w danym kraju, czyli np. w Niemczech czy we Francji. I dotyczy to zarówno wysokości wynagrodzenia, jak i czasu pracy.

Warto pamiętać również o tym, że jeśli ktoś nie jest wolontariuszem, nie istnieje coś takiego jak bezpłatne zatrudnianie na okres próbny. Nawet jeśli ktoś przepracował kilka godzin czy kilka dni, powinien dostać za to wynagrodzenie.

Jeśli nie ma pisemnego potwierdzenia zatrudnienia, warto dokumentować swoją pracę, np. robiąc zdjęcia, zbierając oświadczenia od innych pracowników albo zachowując korespondencję z daną firmą.


(łł)