Gdyński port kupił od Stoczni Marynarki Wojennej Nabrzeże Gościnne, o które starał się od wielu lat. Nabrzeże zostanie zburzone, a potem odtworzone w innym miejscu. Podpisana została już umowa w tej sprawie. Zakup nabrzeża i planowane wyburzenie są związane z tworzeniem nowej obrotnicy - czyli miejsca, w którym na terenie portu obracają się statki.

Po zburzeniu nabrzeża port będzie mógł przyjmować większe jednostki. Możliwe będzie obsługiwanie statków o ponad 60 metrów dłuższych niż teraz. Takie są potrzeby rynku - tłumaczą władze portu. Zdaniem prezesa zarządu Morskiego Portu Gdynia Janusza Jarosińskiego zyska na tym także cała gospodarka. Niewątpliwie polska gospodarka potrzebuje obydwu portów i w Gdańsku i w Gdyni. Portów takich, które będą miały możliwość obsługiwania największych jednostek, które pływają po Bałtyku. Dzisiaj niestety mamy takie ograniczenia, że mamy limit długości statku, który mógłby się obrócić w porcie. W momencie kiedy wyburzymy ten pirs i stworzymy nową obrotnicę, nasze możliwości zwiększą. Jeśli chodzi o długość statku do 384 metrów. To będzie absolutna odpowiedź na potrzeby rynku - tłumaczy.

Gdyński port straszy turystów

Gdyński port dopiero w przyszłym roku zmieni swój wygląd. Do tego czasu będzie straszył turystów przypływających do miasta luksusowymi wycieczkowcami. W tym sezonie wielkie statki zawiną tam ponad 70 razy. czytaj więcej

Cała inwestycja ma potrwać około trzech lat. Pierwszy okres będzie poświęcony na sprawy projektów, uzyskania wszystkich pozwoleń, decyzji środowiskowych i przeprowadzenie przetargów. Władze portu zakładają, że prace budowlane zaczną się w połowie przyszłego roku. Cały proces kosztować ma średnio 110 milionów złotych. 12 milionów to koszt kupienia Nabrzeża Gościnnego od Stoczni Marynarki Wojennej. Około 80 milionów port wydać na odtworzenie nabrzeża w nowym miejscu. Stocznia także na tym zyska. Dostanie bowiem bardzo nowoczesną infrastrukturę, zbudowaną przez nas, z naszych środków, w ich majątku - dodaje Janusz Jarosiński.

Inwestycja w pewnym sensie dotknie także pasażerów szwedzkich korzystających z promów, które zawijają do portu w Gdyni. Terminal promowy ma bowiem zostać przeniesiony w inne miejsce, bliżej centrum miasta. Pasażerom i kierowcom korzystającym z promu łatwiej będzie więc do niego dojechać.