Coraz więcej zamieszania panuje wokół polskiego samochodu terenowego Honker. Wczorajsze rozmowy na temat jego przyszłości nie przyniosły rozstrzygnięcia - przy stole zabrakło przedstawicieli Andorii-Mot. Z właścicielem praw do Honkera rozmawiał tylko rosyjski Intrall.

Na razie z praw do Honkera w dalszym ciągu korzysta Andoria-Mot, która swego czasu zleciła produkcję samochodu Intrallowi: A jak będzie dalej, to się okaże - mówi syndyk upadłego lubelskiego Daewoo, właściciel praw do Honkera.

Kto zatem wygra wyścig o terenówkę, nie wiadomo. Nie tylko Andoria jest na świecie - mówi syndyk. Jego zdaniem w grę wchodzi każde rozwiązanie. Jak zapewnia pełnomocnik rosyjskiego konsorcjum, mecenas Andrzej Hadaj, współpraca z Andorią będzie możliwa, a na tej współpracy zarobić mogą wszyscy: Andoria, Intrall i syndyk.

Jeśli jednak nie dojdzie do porozumienia Andorii z Intralem, do gry może wkroczyć ktoś trzeci.

Wciąż nie wiadomo, kto zarobi na dostawie do Iraku 2 tys. Honkerów. O prawa do jego produkcji walczy polska i rosyjska firma. Przedstawiciele obu zakładów rozpoczynają dziś rozmowy. Jeśli firmy się nie dogadają, prawa do samochodu może nabyć ktoś trzeci. czytaj więcej

W ramach amerykańskiego konsorcjum, które wygrało przetarg na dostawy wyposażenia dla armii irackiej, znalazła się Andoria-Mot, która zaoferowała samochody terenowe Honker.

Intrall Polska dziwi się, bo żadna firma uczestnicząca w przetargu na dostawę sprzętu do Iraku nie zwróciła się do niego z propozycją współpracy. Firma zapewnia, że to właśnie ona od 1 lutego dysponuje prawami do produkcji Honkerów.

08:45