Została podpisana umowa przedwstępna na zakup, będącej w upadłości likwidacyjnej, Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni. Jedynym oferentem w przetargu była spółka Polska Grupa Zbrojeniowa Stocznia Wojenna, która zaoferowała ponad 224 mln zł.

Pracownicy Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni /Adam Warżawa /PAP

Oferta Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ) została wybrana przez syndyka i zatwierdzona przez sędziego komisarza na początku lutego. Od tego czasu trwały negocjacje dotyczące transakcji.

Umowa ostateczna kupna stoczni może być podpisana po wakacjach.

Wiceminister obrony narodowej, Bartosz Kownacki podczas konferencji prasowej w Gdyni przypomniał, że jednym z założeń rządu Beaty Szydło było, aby przemysł stoczniowy i zamówienia z polskiej armii, były jednym z kół zamachowych polskiej gospodarki. Przyznał, że "jednym z największych problemów była Stocznia Marynarki Wojennej (SMW), która (...) przez ostatnie kilkanaście lat swego potencjału nie wykorzystywała".

Powiedział, że zakup "to jest pierwszy, najłatwiejszy krok, drugim - restrukturyzacja tej stoczni, włączenie do PGZ i trzeci krok - realizacja zamówień, które w najbliższych latach do tych stoczni będą kierowane".

Tym dużym projektem, o którym dużo się mówi, jest projekt budowy okrętów podwodnych o wartości 10 mld zł, później będą kolejne projekty, równie ważne i opiewające na setki milionów a nawet miliardy złotych - tłumaczył.

Prezes PGZ Stoczni Wojennej, Konrad Konefał pytany o przyszłość obecnie zatrudnionych w stoczni zapewnił, że "wszyscy ci, których kompetencje będą przydatne dla modernizacji Marynarki Wojennej, będą mieli miejsce w PGZ". Nam tego aktywa brakowało i nie po to je nabywamy, aby teraz pozbywać się kompetentnej i doświadczonej kadry - podkreślił. Chcemy z wami pracować, nie martwcie się, wasze stoczniowe kompetencje będą przydatne w PGZ - dodał.

Stocznia Marynarki Wojennej w Gdyni pozostaje w upadłości likwidacyjnej od 2011 r. Postępowanie upadłościowe przeprowadza syndyk, którego poczynania nadzoruje sędzia komisarz z Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ. Obwieszczenie sądowe o szczegółach przetargu ukazało się pod koniec listopada ubiegłego roku. Cena wywoławcza sprzedaży wynosiła 224 mln 909 tys. zł netto.

(j.)